No, my Slavic skills are very non-existent. Though as a Norwegian I must say that the language of our gret Russian neighbours fascinates me. I might be going to Moskva (as we say on both sides of Finnland) after Christmas, to visit a friend of mine who studies Russian there. Coming from the maritime, wet, treeless western coast of Norway, I have always been fascinated by the deep, cold Slavic winter, where the samovar hums and the babushka roams...
In Germany, a year ago, I had a Czech flatmate for some months and got very well-disposed towards Czech, even more than I already was. Ever since I visited Czechia 17 years old my mental image of this little German-propriety-meets-Slavic-heartiness+a-dash-of-Austro-Hungarian-nostalgia nation has been summed up in the figure of an imaginery Mrs. Svoboda, who probably took part in the Prague Spring as a ravishing, young beauty and now, somewhat more matronely, but still very stately walks her little dachshund along the radiant, oh so Mitteleuropean streets of Prague..
(BTW I was very surpised when I learned that "svoboda" means "freedom"! But very fitting for Mrs. Svoboda's revolutionary past!)
And my Czech flatmate Jiřķ, whose name I never could pronounce properly because of the ř (a z and a r at the same time, no way!) told me that Czech used to be written with Polish ortography, before they developed their own, more phonetic ortography. A plus for the Czechs, I suppose, because their present ortography looks very neat, compared to the Polish...
Yes, I know I am a bit anti-Polish here, but unfortunately my image of Poland is not the best, although I wish it was! Here in Norway Poland has a bit of an image problem, I would say. Not because of all the Polish workers who come, they are OK. More because most people don't associate Poland with anything exciting or interesting besides Krakow. It has neither the neatness and gemütlichkeit of Czechia nor the exotic splendour of Russia. It just looks like an enormous plain, after what I saw from the plane on my way to Croatia. And unfortunately most people don't appreciate an endless plain. Though I should, as I come from the Norwegian prairie, Jęren, so perhaps I should go to Poland soon.... Scary ortography, though! :D
Ahhh yes KSa, Polish mountains are beautiful. But I've got one question to you. Where are you from ? I'm from Nether Silessia and I see quite often Sudety and Gory Stolowe (Table Mountains - literally :) ). They are beautiful as well as Tatra mountains, apart from that the Tatra mountains are much higher.
Quote:
Ah, swiat słowiańskie....
Frederik: Just one correction - it should be świat słowiański. :)[/list] _________________ "- Med tid og tålmodighet, blir morbęrbladet silke.
- Mit Zeit und Geduld, wird das Maulbeerblatt Seide
- With time and patience, the mulberry leaf becomes silk"
Are most Poles monolinggual in their mother tongues only? If I were travelling in Poland, would German, English or Russian get me the furthest? _________________ Hillary Clinton is an acquired taste which I have clearly yet to acquire.
Poland is a monolingual country, 98% of Poles speak Polish as mother tongue. The remaining 2% of ethnic minorities speak German, Ukrainian, Belarusian, Roma, Lithuanian, Kashubian, Russian. I think English would get you the furthest when speaking to younger generation while in most cases it would be useless in relation to middle-aged and older people who only learnt Russian at school (compulsorily).
Ahhh yes KSa, Polish mountains are beautiful. But I've got one question to you. Where are you from ? I'm from Nether Silessia and I see quite often Sudety and Gory Stolowe (Table Mountains - literally :) ). They are beautiful as well as Tatra mountains, apart from that the Tatra mountains are much higher.
Quote:
Ah, swiat słowiańskie....
Frederik: Just one correction - it should be świat słowiański. :)[/list]
I'm from eastern Poland, far from mountains but close to the charming valleys, ravines and forests...
Thanks for the pictures about the Polsih mountains, KSa. Feel like going there.
When I was there last summer I was surprised by the large number of French tourists :)
Tatra mountains are said to be "The Alps in miniature". Actually, the highest peak is located in Slovakia "Gerlach" - 2655 metres. "Rysy", 2499, is the highest on the Polish side of the Tatras.
Posted: Thu Oct 19, 2006 4:46 am Post subject: Re: Welcome message and question
KSa wrote:
which Slavic language would you like to learn (if you had to) and why?
Polish, because it is supposedly at least passively mutually intelligible with all other Slavic languages, including the southern branch. _________________ Currently learning:
Cześć wszystkim :) Przepraszam, że wcześniej się nie przywitałam, ale tak jakoś wyszło;) No i również przepraszam, że nie piszę po angielsku, i nie wszyscy mogą to zrozumieć, ale niestety nie władam tym językiem, gdyby ktoś miły zechciał przetłumaczyć tego posta to byłabym wdzięczna :) :) Jesli komukolwiek byłaby potrzebna pomoc z Polskim to chętnie we wszystkim pomogę, sprawdzić coś, przetłumaczyć (z hiszpańskiego), wytłumaczyć, nie ma problemu.
No i równiez zapraszam tu http://langcafe2.myfreeforum.org/sutra14565.php#14565
może ktoś jeszcze nie zauważył tej gry, a szukamy z Pauline kogoś kto tłumaczyłby po mnie z języka polskiego na coś innego. Im nas więcej tym lepiej. Wpadnijcie:) :) !!!!
buziaki _________________ mis emociones vuelan tras de ti
Witamy, witamy milo spotkac rodaka zabieram sie za tlumaczenie:
Here I place translated post of Kornelia (she don't speak English):
Quote:
Hi everybody :) I'm sorry about not greeting here, but.. it just happens :). Of course I am also sorry about I don't speak English and not everybody can understand that, unfortunately I don't have a good command of this tongue, and if someone had been so kind and could translate this post, I would be very grateful. If there is anybody who needs help with Polish, I'm eager for giving some advice and help, checking somethin, translating (from Spanish), explaining.. That's no prob.
Maybe there is someone, who haven't spotted this game yet, but with Pauline we're seeking some1 who would translate from Polish into any other tongue after me. The more of us there are, the funnier the game will be :). Come here! :)
xoxo :) :)
_________________ "- Med tid og tålmodighet, blir morbęrbladet silke.
- Mit Zeit und Geduld, wird das Maulbeerblatt Seide
- With time and patience, the mulberry leaf becomes silk"
Dziękuję Losseh Również miło cię tutaj spotkać :) :) Okropnie się cieszę, że jest w naszym małym kraju jeszcze jakiś internacjonalista, bo niestety na swojej drodze jeszcze nikogo takiego nie napotkałam. Buziaki dla ciebie i pozdrawiam. _________________ mis emociones vuelan tras de ti
Dziękuję Losseh Również miło cię tutaj spotkać :) :) Okropnie się cieszę, że jest w naszym małym kraju jeszcze jakiś internacjonalista, bo niestety na swojej drodze jeszcze nikogo takiego nie napotkałam. Buziaki dla ciebie i pozdrawiam.
Nie ma za co Służę pomocą zawsze
A co do internacjonalizmu.. To niestety nasz kraj nie jest taki mały.. a nacjonalistów pełno.. rządzących także _________________ "- Med tid og tålmodighet, blir morbęrbladet silke.
- Mit Zeit und Geduld, wird das Maulbeerblatt Seide
- With time and patience, the mulberry leaf becomes silk"
Co do polskiej polityki to pozwól że sie nie wypowiem, bo jeszcze przed wyborami byłam za Donaldem Tuskiem i PO ehhh....no ale cóż, na szczęście to nie mój problem bo za kilka lat wyjeżdżam na emigrację a i mam nadzieję, że przy najbliższych wyborach PO dojdzie do władzy:)
Powiedz coś o sobie, jak tu trafiłeś?? Ja dostałam adres od Pauline i jestem jej za to strasznie wdzięczna, bo mi się tu podoba:) Tylko mam dość spory problem....taki właśnie że nie znam angielskiego i nie wiesz jak mnie to drażni, bo nie mogę poczytać nic o Polsce ani też nic o sobie napisać:/ eh.... Właśnie dlatego tak mało pisze, bo nie wiem za bardzo jak sie do tego zabrać. A ty ile uczysz się angielskiego? _________________ mis emociones vuelan tras de ti
Jak tu trafilem? no coz... pewnego razu, jak bylem jeszcze malym smarkaczem i mialem slaby komputer.. nie moglem grac w nic innego jak w strategie... lubilem rycerzy, sredniowiecze... w koncu wikingow. Robilem jakies luki, bawilem sie w rycerza przez cale dziecinstwo, ale w koncu nadeszlo pytanie ze jak juz Wiking, to chociaz fajnie byloby umiec mowic jak Wiking... no i wglebilem sie w swiat jezykow skandynawskich... pozniej germanskich... zaczalem szukac stron z jezykami, porownaniami.. w koncu znalazlem to forum.. Czytalem duzo... czytalem i czytalem, no i zapragnalem sie wypowiedziec... i juz zostalem
A, ze denerwuje cie to ze nie mozesz sie zbytnio wypowiedziec to nie dziwie sie... Wiem po sobie jak wchodze w Topic 'Deutsch' i mimo ze juz troche ucze sie niemieckiego to 1. ze nie rozumiem wszystkiego, a 2. ze nie potrafilbym sklecic pelnego zdania bez uzycia slownika.
Ile ucze sie angielskiego? Hmm.. W zerowce zaczalem (6-7 lat mialem), teraz mam 17 wiec z roznicy 17 i 7 wychodzi ze cos kolo 10 lat Oczywiscie nasilenie nauki bylo rozne, ale podejrzewam ze ostatnie 5 lat to glowny przyplyw umiejetnosci jezyka angielskiego. Ostatnie 1,5 roku to uczenie sie jako - takiej, brytyjskiej wymowy (nie wiem czemu.. po prostu nie lubie Amerykanizacji ) no i plynnosci mowy. Jasne ze moj angielski nie jest doskonaly - niczyj nie jest, ale chyba jestem rozumiany przez innych uzytkownikow forum
Ja z 17 na karku nie moge jeszcze decydowac o warstwie rzadzacej... moze dobrze, moze zle... choc podejrzewam ze na nastepnych wyborach moj udzial bedzie wygladal tak, ze zaglosuje tak, zeby ktos NIE wygral. Jakos poki co nie wylonila sie partia, ktora by jako tako spelniala moje polityczne oczekiwania... No ale ja jestem jeszce niedojrzaly spolecznie, wiec jeszce duzo sie moze zmienic do pazdziernika przyszlego roku
P.S. Jesli potrzebujesz jakiegos tlumaczenia z lub na angielski, to pisz na priw - chetnie pomoge _________________ "- Med tid og tålmodighet, blir morbęrbladet silke.
- Mit Zeit und Geduld, wird das Maulbeerblatt Seide
- With time and patience, the mulberry leaf becomes silk"
OK, a ty gdybyś potrzebował z/na hiszpański to również pisz:) Wiesz, ja też zaczęłam się uczyć angielskiego w zerówce, teraz mam 16, więc pomimo, że to dość sporo, to nie mam serca do tego języka. Nie chodzi mi o to, że mi się nie podoba, bo angielski jest bardzo ładny i wszyscy praktycznie go znają, ale nie pasjonuje mnie, nie sprawia że moje serce zaczyna bić mocniej i że słuchając go jestem szczęśliwa, a to moje warunki, które pozwalają mi opanować jakiś język. Zaczynałam od angielskiego, później był niemiecki ale dopiero gdy odkryłam języki romańskie to poczułam "aha, to jest to!" i teraz uczę się tylko hiszpańskiego, włoskiego i katalońskiego (w planach portugalski). Później poznałam kilka hiszpanek i hiszpanów i to był przełom, od tego czasu zaczęłam myśleć po hiszpańsku, czuć ten język całą sobą, kochac jak nic innego i marzyć o przeprowadzce do Katalonii. Według mnie najtrudniejsze w nauce języka jest nauczyć się sposobu wyrażania emocji ludzi którzy się tym językiem posługują. Słówka i gramatyka to tylko baza, ważna ale nie najważniejsza. Najważniejsza jest oprawa, gestykulacja, mmika, akcent. Hiszpanie mają bardzo żywy sposób wyrażania się, zdecydowanie inny od polskiego i to chyba jest najgorsze w całej nauce tego języka.
Opowiedz cos jeszcze o językach, których sie uczysz :) Chętnie poczytam. _________________ mis emociones vuelan tras de ti
Czy Kornelia to Twoje imię? Jeśli tak, to bardzo ładne. I dość oryginalne.
Angielski to dość łatwy język, dużo łatwiejszy niż hiszpański. Ale oczywiście motywacja jest najważniejsza w nauce języków. Gdy jej nie ma - nie ma szans na nauczenie się żadnego języka, nawet najłatwiejszego.
Losse, nie chcesz chyba powiedzieć, że mówisz jakimś językiem skandynawskim? Jeśli tak - to chapeau bas, niewiele jest osób w naszym kraju, które posiadają taką umiejętność, choćby w stopniu podstawowym.
Wiem, że mówisz po niemiecku. Ja się przymierzam od lat do nauki tego języka, ale zawsze bardziej fascynowały i lepiej wchodziły do głowy języki romańskie (angielski jest wyjątkiem, ale nauczyłem się go z przyczyn pragmatycznych). Niemiecki jednak w pewien sposób mnie również fascynuje.
Tak mam na imię Kornelia:) mucho gusto;)
Nie wiem czy angielski jest łatwiejszy od hiszpańskiego, zdania na ten temat sa bardzo podzielone. Najbardziej dziwi mnie, ze na temat "łatwości" języka wypowiadają się głównie osoby które nie mają o danym języku bladego pojęcia. Ja sądzę, że nie ma łatwych języków, bo żeby opanowac jakikolwiek potrzeba dużo pracy i mnóstwo praktyki. Jeśli nawet sa jakieś "łatwiejsze" języki, to napewno nie jest nim hiszpański, w którym jeden czasownik odmienia się na piętnaście sposobów (wszystkie czasy odmieniaja sie dodatkowo przez tryby.) i dodatkowo ma piętnaście znaczeń. KSa, jakich języków romańskich się uczysz?
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum